Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Historia miasta i jego dzielnic
Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

Witam wszystkich, których interesuje historia II wojny i nie tylko :wink:

Jak wiecie, w moim kręgu zainteresowań jest wiele rzeczy, ale żydowska społeczność Rybnika jest number one :mrgreen:

Wiele lat temu założyłam na "swoich Żydów" teczki, czyli nazwisko, które mi się nawinie, wyjaśni, znajdzie, które gdzieś wysznupię (w starych gazetach, archiwach, itp) dostaje koszulkę i wsadzam je do segregatora.
Od ok. 4 lat mam "koszulkę" dla nazwiska Danielski, ale przy nim od dawna był znak zapytania. A znak zapytania to wątpliwość. W większości te moje wąty dotyczą nazwy miasta, gdyż Rybników kilka w świecie i nie zawsze wiem (zresztą jak my tu wszyscy), czy chodzi o nasz oberschlesienowski Rybnik. :mrgreen:

W koszulce "Danielski" miałam (i mam nadal) dwa świadectwa śmierci wydrukowane z Yad Vashem.

Gdy spojrzycie na nie, to zrozumiecie dlaczego się wahałam przy tym nazwisku.
1) Druk w większości wypełniony w j.hebrajskim
2) Max urodz. w Mikołowie (ale na innej stronie podano iż w Mokotowie ??) - gdzie Mokotów a gdzie my
3) Anna urodz. w Charkowie (???) - gdzie Charków a gdzie my.
Max Danielski
Max Danielski
Anna.JPG
I tak sobie to leżało w segregatorze przez lata. Oczywiście o nazwisku zapomniałam, bo inni byli jakby liczniej reprezentowani, czy też pewni.

Aż pewnego wieczoru, ze dwa tygodnie temu przychodzi @ o treści:
Szanowni Państwo,

chciałabym serdecznie zaprosić Państwa na otwarcie wystawy 6 września o godzinie 18.00 w galerii Rondo Sztuki w Katowicach.

Częścią mojej instalacji "Dom Dziecka w Zabrzu" jest krótki film wideo, w którym Dawid Danielski (z Rybnik) mówi o jej historii z czasów wojny.

Byłabym bardzo szczęśliwa, jeśli zechcieliby Państwo przyjechać do Katowic.

pozdrawiam serdecznie

Jani Pietsch
Prąd mnie zaraz przeszedł, ciśnienie lekuśko się podniosło i google poszedł w ruch. Po chwili wiedziałam kim jest pani Jani Pietsch (to niemiecka artystka i historyk), co to za wystawa i kiedy istniał ów dom dziecka w Zabrzu. Należę do sceptyków, więc jeszcze myślałam, że to pomyłka. Co ja mam do niemieckiej artystki, może chodzi o Rybnik na Ukrainie, może owa pani się pomyliła :mrgreen:

Polazłam do łóżka i kombinuję. Nagle PRASK i olśnienie! Toż ja mam Danielskich w koszulce! Wyłażę, lezę do tych moich segregatorów, grzebię i BINGO! Dawid Danielski jest synem Maxa i Anny!
Komp w ruch i piszę @ do pani Jani z Berlina z setką pytań. Już za bardzo zasnąć nie potrafię. Odpowiedź przychodzi nad ranem. :lol:

Dawid żyje, dziś ma 81 lat, mieszka w Izraelu. To on, to jego rodzice zginęli w Auschwitz. A on sam całą okupację przeżył w rybnickiej - śląskiej rodzinie.
W wekslach szybko się wzruszam, więc w łóżku się zaraz popłakałam ze wzruszenia i już do rana nie spałam. Wiedziałam, że nawet gdyby gówna z nieba leciały na wystawę do Kato jadę.

cdn. wnet :mrgreen:

Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

Jeszcze przed otwarciem wystawy dane mi było poznać historię Dawida i miałam przyjemność z nim rozmawiać na skypie.

Widziałam, że przeżył wojnę dzięki rodzinie Kapitzów (obecnie Kapiców), wiedziałam, że był ochrzczony u Franciszkanów, tam też chodził do kościoła, wiedziałam, że musiał należeć do Hitlerjugend, i że po wojnie dostał się do sierocińca dla dzieci żydowskich w Zabrzu. Pobyt w sierocińcu sam, jako młody chłopak wybrał. I nie było to spowodowane tym, że rodzina Kapitzów go nie chciała. Po prostu miotał się, bo już wiedział, że rodzice zginęli w Auschwitz i chyba szukał swej tożsamości.

W tym sierocińcu wyglądał tak:
Dawid Danielski.JPG
Pani Jani Pietsch (autorka instalacji o zabrzańskim sierocińcu) poprosiła mnie, bym do momentu wernisażu nie ujawniała szczegółów z życia Dawida, więc siedziałam z całą moją wiedzą cicho.

6 września pojechałam do Katowic, gdyż czułam się w obowiązku to zrobić w imieniu rybniczan.

cdn. wkrótce :mrgreen:

Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

Na wystawie w Katowicach miałam przyjemność poznać zarówno wnuczki państwa Kapitzów (po wojnie już Kapiców) jak i osobę, dzięki której dowiedziałam się o całej historii, czyli pani Jani Pietsch.

Było to dla mnie niewiarygodne przeżycie. Wiedziałam, że taka sprawa musi ujrzeć światło dzienne poprzez media papierowe. I tak też się stało. Pan Adrian Karpeta - przychylny Zapomnianemu Rybnikowi dziennikarz opisał początkowo to w wielkim skrócie w Nowinach 11 września.
Nowiny 11.09.2013.JPG
I wyobraźcie sobie, iż odezwała się wnuczka pana, który był kolegą Dawida. Dziadek Edek szukał kontaktu ze mną. Wniosek: trafny wybór Nowiny :mrgreen: Starsi ludzie je czytają.
Kompy się zagrzewały od wymiany mejli :wink: i ostatecznie Dawid Danielski, teraz Dawid Danieli mógł porozmawiać na skypie ze swoim kolegą z Rybnika z czasów wojny. :brawo: Dla obydwu dojrzałych już panów było to ponoć wielkie przeżycie. Wiem od syna pana Edka, że od wielu wielu lat się on zastanawiał co się stało z jego kolegą. Pan Edek dopiero po wojnie dowiedział się, że Dawid był Żydem.

A do mnie w międzyczasie napisał jeden z ocalałych z Listy Schindlera. Początkowo myślałam, że ktoś sobie ze mnie jaja robi, bo w pale mi się nie potrafiło zmieścić, iż ktoś taki może do mnie napisać.
Ale tak, to była prawda :D Napisał do mnie Nachum Manor, kiedyś Roman Wohlfeiler. Przeczytać o nim możecie tutaj (fanów piłki nożnej może to zainteresuje):
http://tygodnik.onet.pl/historia/skrzyd ... ycia/5e4rb

Nachum napisał tak do mnie:
Droga Malgosiu,
Jestem starszym przyjacielem Dawida. Od niego otrzymalem przed laty ksiazke z wywiadami z dziecmi Holocaustu i nawet przetlumaczylem na polskie rozdzial odnoszacy sie do niego. On juz zdazyl o tym zapomniec, ale wydaje mi sie, ze to jest bezcenne swiadectwo ktore i Wam moze pomoc w Waszej pracy. Swojego czasu Dawid przekazal to tlumaczenie swojej przybranej rodzinie w Rybniku, ale widocznie generacje sie zmienily i ono poszlo w zapomnienie.
Zycze Wam powodzenia i sluze wszelka pomoca w przyszlosci.
Nahum Manor, Beer Sheva, Israel
Znacie mnie już na tyle, że możecie sobie mnie wyobrazić. DO MNIE NAPISAŁ OCALAŁY Z LISTY SCHINDLERA :!: To przez ten film od lat się grzebię w żydowskich losach i cmentarzach i czym tam się jeszcze da. To ten film mnie kiedyś oświecił i sprowadził na "żydowską drogę" (oczywiście to przenośnia). :wink: I po tylu latach do mnie pisze jeden z ocalałych. W takich momentach wiem, że z tej drogi nie wolno schodzić i bez względu na koszty (nie mam tu na myśli jedynie finansów, choć one też są ważne szczególnie, gdy się za wsio z własnej kapsy płaci i do tego dokłada) trza to robić dalej.

Hmmm, deczko się wywnętrzyłam, ale musiałam.
A co dalej... dalej to dalszy ciąg w Nowinach, gdyż pan Adrian przyjechał do mnie, by z Dawidem osobiście porozmawiać. Był w szoku, gdy usłyszał całą tą opowieść i był zachwycony pamięcią i znajomością Rybnika, którą prezentował Dawid.

W dzisiejszych Nowinach opowieść o Dawidzie już bardziej szczegółowo opisana, więc jak ktoś wyniucha link, to proszę o wklejenie.
Dodam, że Kapicowie, już po śmierci, staraniom Dawida zostali odznaczeni tytułem "Sprawiedliwych wśród narodów świata". Tytuł ten uzyskało dwoje dzieci Kapiców - czyli przybrane rodzeństwo Dawida.
Sprawiedliwi Kapica.JPG
Ja ze swej strony mam te kartki przesłane przez Nachuma i może kiedyś, gdy mnie najdzie wena, to napiszę książkę o tych "moich Żydach".

Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

Dodam zdjęcie z rozmowy z Dawidem ;-)
Rozmowa z Dawidem.JPG

Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

Wywiad z Dawidem już na stronie ZR'u.
http://zapomniany.rybnik.pl/historia-zy ... lskiego-2/

Od siebie dodam jeszcze, iż przed wojną Dawid i jego rodzice mieszkali przy ul.Gliwickiej (po prawej jadąc od miasta). Tego domu już nie ma, w jego miejscu stoi willa z lat 80-tych (tak myślę) z czymś a la autosalon, dokładnie za blokiem z Maryną.

Po wybuchu wojny przesiedlono ich do bloku przy Zebrzydowickiej (po lewej idąc od miasta, przed gazownią, drugi od ulicy). Obecnie to chyba komunalka.
blok.JPG
Państwo Kapicowie z kolei mieszkali przy Zebrzydowickiej nr 40, ale po przeciwnej stronie tych bloków.
Zebrzydowicka.JPG
No i tajemnicza pozostaje dla mnie kwestia cukierni, którą prowadził tata Dawida - Maks Danielski. Wg Dawida to tam, gdzie była/jest i chyba będzie nadal cukiernia Stokłosy.

Stąd też moje pytanie: Czy może Stokłosa przed wojną wydzierżawił tą cukierenkę Maksowi?

mirka1958
Kapral
Posty: 191
Rejestracja: 6 wrz 2012, o 19:01
Lokalizacja: BRD

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: mirka1958 »

Malgosiu,przypominam sobie,i moze starsi forumowicze tez, ze w tym miejscu na Gliwickiej, stal kiedys stary,maly domek,byl prawie czarny, a rzucal sie w oczy,gdyz w malym ogrodku od strony ulicy bylo pelno jakis kolorowych swiecidelek.My czesto tam chodzilismy,bo bylo to ciekawe,z roznych kolorowych szkielek byly zrobione male zabawki i powtykane do grzadek.
A w domu tym mieszkalo stare malzenstwo,powiem,ze bardzo stare,byli zawsze na ciemno ubrani i tacy jacys inni i czesto spiewali w domu piosenki,ktorych my,jako dzieci nie rozumielismy.
Nie wiem czy to o ten dom chodzi.
mireczka

Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

mirka1958 pisze:Malgosiu,przypominam sobie,i moze starsi forumowicze tez, ze w tym miejscu na Gliwickiej, stal kiedys stary,maly domek,byl prawie czarny, a rzucal sie w oczy,gdyz w malym ogrodku od strony ulicy bylo pelno jakis kolorowych swiecidelek.My czesto tam chodzilismy,bo bylo to ciekawe,z roznych kolorowych szkielek byly zrobione male zabawki i powtykane do grzadek.
A w domu tym mieszkalo stare malzenstwo,powiem,ze bardzo stare,byli zawsze na ciemno ubrani i tacy jacys inni i czesto spiewali w domu piosenki,ktorych my,jako dzieci nie rozumielismy.
Nie wiem czy to o ten dom chodzi.
Nie mieszkałam za bajtla w tamtych okolicach, więc nie pamiętam. To chodzi o to miejsce ze zdjęcia poniżej:
Gliwicka.JPG

mirka1958
Kapral
Posty: 191
Rejestracja: 6 wrz 2012, o 19:01
Lokalizacja: BRD

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: mirka1958 »

Tak,pasuje. Dom stal w miejscu,gdzie stoi pierwsze auto,czyli blisko chodnika.
mireczka

Awatar użytkownika
Alojz
Generał broni
Posty: 3917
Rejestracja: 14 wrz 2009, o 19:22
Lokalizacja: Rybnik

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: Alojz »

To musialo byc jeszcze w latach 70, bo w tej "willi z lat 80" mieszkal moj kolega z podstawowki i w tym czasie tego domu juz nie bylo.

mirka1958
Kapral
Posty: 191
Rejestracja: 6 wrz 2012, o 19:01
Lokalizacja: BRD

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: mirka1958 »

Mature mialam w 1977,i jeszcze stal/byla przed nim laweczka,na ktorej odpoczywalismy po komersie:).
Mysle,ze w 1979-80 juz nie bylo.
mireczka

Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

Ten dom, o którym mówicie chyba nie był przed wojną własnością państwa Danielskich. Oni tam jedynie mieli mieszkanie (myślę, że je wynajmowali), ale z tego co zrozumiałam to było duże mieszkanie i jakby ogród. I na pewno to nie było biedne mieszkanie. Maks Danielski był cukiernikiem z wykształcenia, mieli jedno dziecko, więc raczej biedy nie klepali.

mirka1958
Kapral
Posty: 191
Rejestracja: 6 wrz 2012, o 19:01
Lokalizacja: BRD

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: mirka1958 »

Tylko,ze nic innego tam nie stalo.
Ten dom nie byl biedny,tylko "zapuszczony",tak to teraz widze,wtedy rzadzily mna inne kryteria.
A ogrod byl z tylu pewno bardzo duzy,patrzac na dzisiejsze foto.

Ale moze to wcale nie o ten kawalek Gliwickiej chodzilo,bo na odcinku Wyzwolenia-Piasta,prawie nic nie stalo oprocz starych chalupek.
mireczka

Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

W opowieści Dawida to dom z lat dziecięcych, gdy była mama, był tata, więc na pewno też jest wyidealizowany :wink: To mogła być Chatka-Puchatka, ale wiem, że było to duże mieszkanie w porównaniu z tym, do którego wysiedlili ich Niemcy na Zebrzydowickiej.

Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

Na "Szufladzie" krótko zrelacjonowałam emocje, które towarzyszyły słuchaczom Uniwersytetu III Wieku, gdy opowiadałam im o Dawidzie. Jest też na Szufladzie krótki filmik z wypowiedzi pana Edka - kolegi Dawida, który dzięki art. w Nowinach odnalazł po wielu, wielu latach kolegę z dzieciństwa.

http://szufladamalgosi.pl/opowiesc-z-sz ... -dawidzie/

Awatar użytkownika
_hipcia
Generał broni
Posty: 3530
Rejestracja: 28 lut 2007, o 19:04
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: Historia żydowskiego chłopca Dawida Danielskiego

Nieprzeczytany post autor: _hipcia »

Rodzina Kapiców, która uratowała Dawida ma swoje tabliczki nie tylko w Yad Vashem, ale i w Łodzi. 10 lat temu powstał tam Park Ocalałych, w którym stoi byczy pomnik Sprawiedliwych.
Upamiętniono tam również rodzinę Zimoniów z Wielopola.
15.08.2014 cd (50).JPG
15.08.2014 cd (56).JPG
15.08.2014 cd (54).JPG
15.08.2014 cd (49).JPG
15.08.2014 cd (47).JPG

ODPOWIEDZ