Ślady wojny w Rybniku

Historia miasta i jego dzielnic
Awatar użytkownika
MarcooN
Nadszyszkownik Generalny
Posty: 4441
Rejestracja: 24 gru 2006, o 16:51
Lokalizacja: Wilcza
Kontakt:

Re: Ślady wojny w Rybniku

Nieprzeczytany post autor: MarcooN »

Arek fajnie, że zaś jesteś ale:
Raz - co to ma wspólnego ze śladami wojny w Rybniku? nie ten dział.
Dwa - wrzucaj zdjęcia poprzez forum a nie fotosiki.
>>>> http://picasaweb.google.com/Marcoon85 <<<<
...a ósmego dnia Bóg stworzył bunkry i bunkrowców

Awatar użytkownika
adrian
Starszy kapral
Posty: 238
Rejestracja: 29 lip 2013, o 11:49
Lokalizacja: Meksyk
Kontakt:

Re:

Nieprzeczytany post autor: adrian »

Klaus BOLS pisze:wybaczcie jesli ten element się już pojawił na forum. Żadko tu zaglądałem i mogłem przeoczyć temat.

Obrazek

Czy to możę być po pocisku? coś jak ppanc? czy poprostu cegła się kruszy?
A tego już nie ma. Ostatnio przechodziłem i cała ściana otynkowana. Zapewne na rzecz kolejnego centrum handlowo/usługowego które buduje się tuż obok...
Na szczęście we wrześniu udało mi się jeszcze pamiątkowe zdjęcia tego pocykać.
Jestem Adrian - Mój blog

Awatar użytkownika
adrian
Starszy kapral
Posty: 238
Rejestracja: 29 lip 2013, o 11:49
Lokalizacja: Meksyk
Kontakt:

Re: Ślady wojny w Rybniku

Nieprzeczytany post autor: adrian »

Troszkę jeszcze o śladach II WŚ w Rybniku, a dokładniej pozostałościach z 1945 roku. Pozwoliłem przekleić tutaj także zdjęcia znajdujące się w poście Północna wieża Bazyliki Św. Antoniego

Co do kontekstu śladów, przeklejam z Zeszytu Rybnickiego nr 4 (strony 73-75)
Front zbliżjący sie od stycznia 1945 r. zatrzymał się, tak że miasto aż do ostatnich dni marca znajdowało się w strefie walk. Działania zbrojne nie dotknęły świątyń rybnickich w sposób tak tragiczny jak w Żorach, czy w Raciborzu. Jednakże pewne zniszczenia nie powodujące całkowitej destrukcji dotknęły oba kościoły rybnickiej parafii. W roku 1945 odnotowano w liście strat infrastruktury parafialnej na terenie diecezji katowickiej zniszczenia kościoła św. Antoniego z dopiskiem szkody wielkie, zaś straty w kościele Matki Bożej Bolesnej uznano jako szkody średnie . Powyższe straty kościoła św. Antoniego mogły być większe, ponieważ został zaminowany, jednakże instalacja ładunków wybuchowych została uszkodzona .

Proboszcz Durczok podaje w jednym z dokumentów, że figurka patrona padeskiego znalazła się na barykadzie . Czy trafiła tam przypadkowo, wydaje się że nie. Według relacji ks. Durczoka została przez sowieckich żołnierzy wystawiona na pośmiewisko . Lecz w tej sytuacji Antoni znalazł się jakby bliżej swego miasta. Stał się swoisty cud, ponieważ tylko niektóre budynki uległy całkowitemu zniszczeniu, zaś liczba ofiar do dziś trudna do oszacowania, nie okazała się tak wielka jak w innych miejscowościach Górnego Śląska (np. Racibórz, Wodzisław, Żory). Święty Antoni jako opiekun miasta spełnił swoje zadanie i część rybniczan miała do czego wracać.

Z racji znacznych gabarytów i wysokości kościoła był on łatwym celem a zarazem punktem orientacyjnym dla artylerii i lotnictwa. Zdjęcia kościoła wykonane tuż po wojnie wskazują , że zniszczenia objęły okna, część detali architektonicznych, m.in. rozetę. Znaczna cześć poszycia dachowego była albo zniszczona albo poważnie uszkodzona. Szczególnie ucierpiał transept od strony północnej (ul. Mikołowska) oraz rejon prezbiterium. Również kaplica od strony północnej została pozbawiona pokrycia dachowego. Wieże także w części były uszkodzone, ale na szczęście nie były to zniszczenia na tyle poważne, by miały doprowadzić do ich zawalenia a zatem w znacznym stopniu zniszczenia substancji architektonicznej kościoła. O wielkści uszkodzeń informował kwestionariusz sporządzony w 1947 r. Wnętrze prezentowało się znacznie gorzej bo część wyposażenia uległa dewastacji. Poważnym uszkodzeniom uległy ołtarze. Ławki trafiły jako barykada na sąsiednią ulicę.

Kościół poniósł swoją ofiarę do tego stopnia, że powyższe zniszczenia były brane pod uwagę jako argument na rzecz jego rozbiórki. Przyczyniły się do tego działania oddziałów Armii Czerwonej po zajęciu miasta. Na polecenie dowództwa sowieckiego, urządzono w wielu obiektach miasta szpitale i rożnego typu warsztaty . Również kościół św. Antoniego spotkał ten los, a tym samym został sprofanowany jako Dom Boży. Z powodu dużych rozmiarów urządzono w nim warsztat dla broni pancernej . Musiał on pogłębić nie tyle zniszczenia na zewnątrz, co jeszcze większą dewastację wnętrza.

Ostatecznie nie było jednak tak, jak to opisał biograf ks. Józefa Garusa, proboszcza (substytut - pełniący obowiązki proboszcza) rybnickiej parafii, który wspominał, że kościół legł w gruzach . Jednakże zniszczenia były spore. Wprawdzie żadna ściana kościoła nie runęła ani tym bardziej wieże, jednakże istniała koncepcja rozbiórki kościoła, co postulowała komisja Kurii biskupiej, a pozyskaną w ten sposób cegłę liczono wykorzystać przy budowie kilku mniejszych świątyń . Już wcześniej wspomniano o kwestionariuszu z 1947 roku, który jest dowodem na duże szanse na jego uratowanie. W roku następnym na temat kościoła wypowiedział się bp St. Adamski pisząc:

Kościół św. Antoniego otrzymał około 40 pocisków, a sklepienie od strony chóru było przedziurawione na jakieś kilkadziesiąt metrów. Kościół miał być wysadzony w powietrze przez Niemców. Z każdej wieży wyniesiono kosze dynamitu. Nie zdołali jednak wywołać wybuchu, gdyż bardzo spiesznie wycofali się przed wojskami rosyjskimi, po ciężkich walkach . Powyższy cytat dodaje powagi całej sytuacji
i wskazuje na ogromne szczęście, a przede wszystkim na Opatrzność Bożą czuwającą nad tym kościołem.
Załączniki
św Antonii 1945.png
DSC_0228.jpg
DSC_0202.jpg
Jestem Adrian - Mój blog

Awatar użytkownika
MarcooN
Nadszyszkownik Generalny
Posty: 4441
Rejestracja: 24 gru 2006, o 16:51
Lokalizacja: Wilcza
Kontakt:

Re: Ślady wojny w Rybniku

Nieprzeczytany post autor: MarcooN »

Czyli dobrze to wyremontowali bo śladu po nich nie ma. Oczywiście chyba oprócz tego co znalazłem ;)
>>>> http://picasaweb.google.com/Marcoon85 <<<<
...a ósmego dnia Bóg stworzył bunkry i bunkrowców

Klaus BOLS
Starszy kapral
Posty: 269
Rejestracja: 14 wrz 2009, o 09:51
Lokalizacja: Rybnik

Re: Ślady wojny w Rybniku

Nieprzeczytany post autor: Klaus BOLS »

Już to pisałem gdzieś. W Bazylice w stalowej drabince wewnątrz hełmu wieży także są przestrzeliny.
Klaus w dom, Bóg w dom

Awatar użytkownika
woytas
Nadszyszkownik Generalny
Posty: 7329
Rejestracja: 6 gru 2006, o 21:33
Lokalizacja: Stolica regionu
Kontakt:

Re: Ślady wojny w Rybniku

Nieprzeczytany post autor: woytas »

Jakby trzeba było coś przestrzelić to mogę się tym zająć :)
Księga Ezechiela: 25,17. "Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci; i poznasz, że Ja jestem Pan, gdy wywrę na tobie swoją zemstę". BAAM! BAAM! BAAM!

Awatar użytkownika
adrian
Starszy kapral
Posty: 238
Rejestracja: 29 lip 2013, o 11:49
Lokalizacja: Meksyk
Kontakt:

Re: Ślady wojny w Rybniku

Nieprzeczytany post autor: adrian »

Taką perełkę dostałem dzisiaj w wiadomościach na fejsie. Ulica Wodzisławska 55. Zdjęcie ostrzału zrobione od strony podwórza.
Wygląda na większy kaliber, rzut beretem od SP nr 2. Może to pozostałość po chybionym strzale z niemieckiego czołgu w '39?
Załączniki
rybnik-wodzislawska-55.png
14813137_1292925190740222_1663083616_o.jpg
Jestem Adrian - Mój blog

ODPOWIEDZ